Z pewnością większość z nas lubi podróżować. Ale dla niektórych miła podróż może okazać się koszmarem, ponieważ może ją uprzykrzyć choroba lokomocyjna. Co ją powoduje?
Zdaniem pewnego uczonego przyczyna tkwi w przeładowaniu mózgu nowymi bodźcami pochodzącymi z nie znanego otoczenia. Podczas jazdy wzrok odbiera zmianę otoczenia, co mózg interpretuje jako ruch, jednak błędnik, jako narząd równowagi, nie odnotowuje zmian położenia ciała. Reaguje jednak na inne siły powstające podczas jazdy, a więc hamowanie czy przyśpieszanie, co w efekcie skutkuje brakiem zgodności tych bodźców z określoną sytuacją. Jeżeli pod wpływem kołysania statku, drgania samolotu lub warkotu silnika samochodowego występują takie przykre objawy tej choroby, warto skupić uwagę na czymś stałym, wpatrując się na przykład w horyzont bądź też w drogę rozpościerającą się przed nami. Bardzo potrzebny tlen zapewni też dobra wentylacja. W cięższych przypadkach choroby lokomocyjnej ulgę przynoszą środki przeciwhistaminowe. Ale choroba zwykle ustępuje wkrótce po zakończeniu podróży i nie daje powikłań, jednak w ciężkich przypadkach może dojść do wycieńczenia.
Copyright @ 2010 Pakuj walizki